Powódź na Śląsku – Skoczów – Kolejny dzień walki


Kolejny dzień walki z żywiołem – sytuacja dużo lepsza ale deszcz nie przestaje padać…

18.05.2010 – Kolejny dzień walki z żywiołem. Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Dziś rano ulica Łęgowa była przejezdna niestety tylko przez kilka godzin, gdyż później już tylko straż dużym samochodem była w stanie dojechać do mieszkańców. Woda zachowuje się bardzo kapryśnie, jej poziom to wzrasta to opada. Tam gdzie na chwilę woda znika, ukazują się straszliwe szkody. Miejsca, które woda opuściła – miejmy nadzieję, że już na zawsze – wyglądają jak z horroru. Mosty zostały otwarte, ale straż bacznie obserwuje stan w rzekach by w razie czego od razu je znowu zamknąć. Fala, która mordowała wczoraj Skoczów, dziś od rana jest w Krakowie. Ziemia nie jest w stanie przyjmować już ani grama wody a deszcz nie chce odpuścić. Pozostaje nam tylko czekać.

P.S. Właśnie odebrałem telefon od kolegi Rysia, którego dom zalały stawy hodowlane z Pogórza.