Mont Blanc – kolejna lekcja pokory
Wyprawa na Mount Blanc.
2.09.2011 Miałem wielką przyjemność stanąć na szczycie Mt. Blanca. Trafiliśmy na fatalną pogodę podczas samego wyjścia na szczyt i mało brakowało byśmy nie podjęli się zdobycia szczytu. Po prawie dwóch godzinach analizowania sytuacji z schronie Valot zdecydowaliśmy się spróbować. Szedłem na linie z Michałem Kieconiem a warunki były tak okropne, że czasami nie bylem w stanie dojrzeć partnera. Wiatr wiał tak okropnie, że tylko ciągły marsz utrzymywał ciepłotę ciała. Szczyt poznaliśmy tylko po fakcie że grań zaczęła opadać. Mimo że fotograficznie dzień był straszny zdobycie szczytu będę pamiętał do końca życia. Góry pokazały swoje straszne oblicze ale było warto pomęczyć się z własnymi słabościami… Dziękuję wszystkim za wspaniały wyjazd i zapraszam do zdjęć…
Pozdrawiam,
Wojciech Wandzel






























Pozostaw po sobie komentarz