Aukso Plays Gubajdulina // Haydn Fotografia Koncertowa, Tychy, Polska

In Aukso, Concert, Photography
Scroll this

Wielki Tydzień to od kilku lat dla mnie okres ogromnej pracy. W tym roku w Wielki Piątek, czyli dzień upamiętniający śmierć Jezusa Chrystusa, miałem zaszczyt fotografować koncert orkiestry Aukso w Tychach. O tym dlaczego w piątek, oraz ogólnie o koncercie, można posłuchać w zapowiedzi wykonanej przez HCH dla Aukso.

Fotografując koncert zawsze staram się opowiedzieć jakąś historię, nadać muzyce barw. Jest to szczególnie ważne dla osób, które nie mogły uczestniczyć na koncercie. Mimo iż, fotografia to obraz statyczny, jestem w stanie pokazać wam jak wygląda początek koncertu w Aukso. Włączcie proszę HCH z powyższego linku i zobaczcie zdjęcie poniżej. Taki obraz miała przed oczami publiczność oczekując na orkiestrę…

Orkiestra wchodzi na scenę. Brawa, ukłony i rozpoczyna się koncert. Muzyka powoli wypełnia salę a ja z boku staram się wykonać moje zadanie. Powoli przemieszczam się szukając odpowiedniej perspektywy. Staram się nie przeszkadzać, ponieważ w moim kodeksie moralnym fotografa jest to jeden z najważniejszych punktów.
Świadomość jest zajęta kompozycją obrazu ale podświadomość słucha muzyki.

Jak już pisałem, jest Wielki Piątek czyli obchodzimy właśnie Triduum Paschalne, którego istotą jest celebracja Misterium Paschalnego, czyli męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Dlatego podczas pierwszej części koncertu, moja podświadomość zachęciła mnie do zrobienia nieco innych zdjęć. Było niesamowicie ciemno, śmiem twierdzić, iż pod kątem światła był to jeden z najtrudniejszych koncertów jaki miałem przyjemność fotografować.
Zmieniłem obiektyw na stałoogniskowy, chciałem zmienić perspektywę. Zamiast bezpiecznego stania z boku chciałem pokazać widzowi coś bardziej intymnego. Kolor w kadrze zaczynał mi przeszkadzać i wiedziałem, że muszę pomyśleć w odcieniach szarości. Święta Wielkiej Nocy to okazja do refleksji. Dokąd idziemy, nad naszym cierpieniem, nad nami samymi. W tym miejscu chciałem pokazać raz jeszcze zdjęcie tytułowe…

Na pierwszym planie ale niejako w tle zdjęcia, jest Radosław Krzyżkowski, który pomiędzy utworami recytował „Siedem Ostatnich Słów Jezusa”.
Po krótkiej chwili refleksji nad słowami ponownie przychodzi czas na refleksję przy muzyce. Jej charakteru opisywać nie będę, ponieważ nie czuję się osobą kompetentną. Za to mogę pokazać jak „wyglądała”. Zmienimy znowu perspektywę i zaprezentuję uporządkowany chaos muzyków.

Pierwsza część była bardzo wymagająca fotograficznie. Koncert momentami był tak cichy, że było słychać migawkę aparatu innego fotografa nawet z drugiej części sali. Do tego światła były tak ustawione aby stworzyć nastrój sprzyjający refleksji. Minimalna ilość światła na muzyków, dużo większa na nuty itd. Ogromne przejścia tonalne, które żadna matryca nie lubi. Chciałem pokazać jakoś szerszy plan, bo wcześniej skupiłem się na detalach…
Następne zdjęcie to lekki fałsz w stosunku do rzeczywistości a chodzi o ogólne naświetlenie zdjęcia, które pokazuje obraz przynajmniej raz jak nie dwa razy jaśniejszy, niż był w rzeczywistości. Parametry ekspozycji mówią same za siebie: f2.8, 1/4s, iso5000

Rozpoczynamy część drugą koncertu i wracamy do koloru. Pojawiają się fantastyczne wizuale, przez co przybywa trochę światła w scenie. Aparat już nie krztusi się wynikowymi z światłomierza tylko bierze się do roboty.

Moja radość trwa tylko chwilę bo okazuje się, że druga część to chaotyczne współczesne brzmienia. Całość bardzo cicha i ciężka do „przewidzenia” co bardzo utrudnia fotografowanie. Jestem blisko sceny i zmiana obiektywu to operacja niczym rozbrajanie bomby ale nie mogę się powstrzymać bo widzę materiał na szeroki kadr…

Kiedy muzyka przybiera na sile delikatnie wycofuję się na tył sali. Pojawiają się nowe wizuale, ich charakter tak mi pasuje do całości koncertu, że wracam do swojej ulubionej perspektywy tej sali. Szeroko, minimalistycznie ale… tym razem z czymś nowym. Zakrzywiamy znaną formę i dodajemy odbicia. Echo muzyki, jak tafla szkła.

Klasycznie…

Jeśli drogi czytelniku dotarłeś aż tak daleko to należą Ci się podziękowania. Uniżenie dziękuję za Twój cenny czas i było mi niezmiernie miło, że spędziłeś go z moimi zdjęciami i  opowieścią o kulisach ich powstawania.

Jednocześnie Życzę Ci, aby te Święta Wielkanocne przyniosły wiosenną radość i świeżość, pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję.

Serdecznie Pozdrawiam,
Wojciech Wandzel

Zostaw po sobie jakiś ślad…